Spotkanie Old-Boyów

Data wydarzenia: 18 lut 2017

Seniors' Meeting, Old-Boy Meeting - tak nazywane jest spotkanie spotkanie Seniorów Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego organizowane corocznie w okresie karnawału. Kiedyś główną organizatorką tych spotkań była Elżbieta Fijałkowska. Po jej tragicznej śmierci w Tatrach 13 czerwca 2014 roku - pałeczkę przejęła Ewa Szcześniak. W tym roku Ewa zaplanowała spotkanie na godzinę 16.00, a nie na 18.00 jak bywało wcześniej. Zorganizowała catering, podzieliła zadania. Od siebie dołożyliśmy dwie skrzynki mandarynek i parę kilo cukierków. Spotkanie jest okazją do rozmów o naszym projekcie. Spotyka się on ze sporym zainteresowaniem, szczególnie jako element integrowania młodszego i starszego pokolenia. Przed 16:00 stoły są już ubrane - rozłożone świeczki, mandarynki, cukierki i talerzyki papierowe. Wjeżdża catering z półmiskami tart i innych przekąsek. Zaczynają pojawiać się goście.

W trakcie spotkania Emil i Ania rozmawiają z Rysiem Przybylskim na temat planowanego nagrania. Omawiamy szczegóły naszego spotkania. Rysiu mówi, że ma dla nas przygotowaną "bombę" - wyszukał archiwalne informacje na temat taterników łódzkich, którzy zginęli z rąk Niemców. Jest Andrzej Wilczkowski, przywieziony przez Marka Grochowskiego i jego syna. 

Koło 18.00 Ewa Szcześniak robi pokaz slajdów na temat swojego wyjazdu do Calgary do Krystyny Konopki - byłej prezes ŁKW i jej męża Andrzeja Sławińskiego "Negro". Pokazuje jak tych dwoje 70-latków żyje pełnią życia w Kanadzie i przekazuje pozdrowienia od nich dla członków Klubu. Potem Ania Kacperczyk prezentuje pokaz slajdów ze świeżo zeskanowanego archiwum Władysława Manduka, które przekazał jej Rysiu Przybylski.

Tadeusz Bartczak zaprosił Anię do obejrzenia kompletu zdjęć oraz materiałów na temat wyprawy w Hindukusz Afgański (1963). Usiedli w ostatnim pokoju przy dużym stole - oglądając archiwalne fotografie. Potem rozmawialiśmy jeszcze długo z Tadeuszem i jego żoną o środowisku łódzkich taterników, którzy "umieli się bawić" i cieszyli się każdą chwilą. Wspinali się bo sprawiało im to radość, a na wszystkich wyjazdach przede wszystkim dobrze się bawili. Poradziła nam że powinniśmy porozmawiać o Macieju Mackiewiczu z jego żoną, Ewą Mackiewicz. Wymieniamy informacje kontaktowe. Całe spotkanie przebiega w ciepłej radosnej atmosferze.