Z Samkiem poznałem się bliżej w akademiku wyższych szkół artystycznych „Dziekanka” w 1963 roku. Traf chciał, że uprawiając gimnastykę nabawiłem się naderwania ścięgien lewej dłoni, przestałem trenować i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Przypadkowo wszedłem do pokoju Samka i mocno zaciekawił mnie jego sprzęt taternicki: wisząca na ścianie perfekcyjnie sklarowana lina, metalowe raki, karabinki z nanizanymi hakami, czekan i biały kask. Spytałem do czego mu te sprzęty służą, odpowiedział, że jest taternikiem i zaczął opowiadać o górach.